Kwestia doboru i zakupu nocnika dla dziecka staje się ważna w okresie odzwyczajania go od pieluch. Młody człowiek uczy się kontrolować swoje potrzeby i załatwiać je w określonym miejscu właśnie dzięki nocnikowi. Niektórym dzieciom przychodzi to z łatwością, inne z trudem przyzwyczajają się do nowych wymagań.
Chłopcy mają trudniej?
Z powodu różnic fizjologicznych, chłopcy powinni korzystać z nieco innego modelu nocnika niż dziewczynki. Zmodyfikowany kształt, bardziej zabudowany, zapobiega przypadkowemu oddawaniu moczu poza nocnik, a więc ułatwia naukę przez zapewnienie właścicielowi większego komfortu. To praktycznie jedyne, co różni oba rodzaje nocników. Inne „parametry” dobiera się w związku z odmiennymi potrzebami i upodobaniami dziecka. Można więc nabyć model wydający dźwięki, kolorowy, przypominający sedes, bądź mający jeszcze wiele dodatkowych funkcjonalności.
Idealny nocnik dla dziecka
Niezależnie od tego, czy kupuje się nocnik dla chłopca, czy dziewczynki, powinien być to model dopasowany do wzrostu i wagi dziecka. Dzięki temu maluch siedzi na nim komfortowo i nie męczy się nawet wtedy, gdy nieco za długo zajmuje mu zrealizowanie potrzeby. Niektóre dzieci nie od razu rozumieją, kiedy i w jaki sposób mają skorzystać z nocnika, więc spędzają na nim, jednorazowo, godzinę lub nawet dłużej.

Dziecko w pierwszym roku życia bardzo szybko rośnie i rozwija się zarówno motorycznie, jak i psychicznie. Około szóstego miesiąca głęboki wózek przestaje spełniać swoje funkcje, staje się zbyt mały i nie pozwala dziecku na swobodną zmianę pozycji. Ogranicza także możliwość obserwowania otaczającego świata, którego maluszek jest bardzo ciekawy. Przyszedł właśnie czas na wymianę wózka na inny, taki jak spacerówka parasolka.
Tradycyjne zabawki dziecięce coraz częściej wracają do łask, choć przez ostatnie lata były one widocznie zapomniane i odsunięte na bok. Nic jednak nie jest tak skuteczne, jak sprawdzona klasyka, do której zawsze prędzej, czy później się wraca! Takim przykładem jest na przykład koń na biegunach duży, który praktycznie od dziesiątek lat był uwielbiany przez kilkuletnie dzieci. W czasach, gdy huśtawki i bujaki nie były tak łatwo dostępne, koń na biegunach był jedyną alternatywą do pobujania się.
